Moj dom nie ma zywych kwiatow a przez to ze moja kicia Bella by w nich grzebala i nawet podgryzywala ale zdarzylo sie iz mam jeden bo otrzymany od corki z okazji zeszlorocznych urodzin - orchidee.
Ona oczywiscie po jakims czasie zrzucila kwiaty i wpadla w stan uspienia a z informacji o jej pielegnacji wyczytalam ze nastepnych kwiatow moge sie spodziewac za jakies 6-8 miesiecy.
Czekalam wiec a w miedzyczasie pielegnowalam ja wedlug instrukcji. I doczekalam sie widzac jak w swoim czasie zaczely jej wyrastac kwiatowe lodygi, pozniej peki z poczatku miniaturowe ale rosnace i w koncu w tym tygodniu ten najbardziej dojrzaly pak sie rozwinal w piekny kwiat.
A ja co chwile nan spozieram i podziwiam widzac jak nawet w ciagu jednego dnia sie zmienia bardziej sie otwierajac, platki dostajac wieksze - zupelnie jak motyle po wykluciu rozprostywujace swe skrzydla. Ma duzo innych pekow ale te sa jeszcze nie gotowe do rozkwitniecia.
A zdjecia kwiatu wysylam do kogo sie da, lacznie z Wami, pewnie zanudzajac faktem ale co mi tam....


Piękna jest - no właśnie orchidea wymaga w hodowli wiele cierpliwości, ale są też jej takie odmiany, które potrzebują "na okrągło" wilgotnego powietrza i niestety wtedy w domu bardzo krótko cieszą oczy.
OdpowiedzUsuńDziekuje Anabell.
OdpowiedzUsuńBardzo mnie cieszy kwitnaca orchidea ktora ma wiele pekow do rozkwitniecia ale narazie tylko jeden sie otworzyl.
Jak sie miewaja Twe avocado? Nadal ladnie rosna?
Ja mam takie ciche pytanie, czy na drugim blogu nie będzie już Pani wpisów? Wchodzę tam regularnie i już się zaczęłam martwić zaistniałej tam ciszy... Widzę jednak, że komentuje Pani wpisy na innych blogach i tym sposobem odkryłam, że teraz pisze Pani tutaj! Pozdrawiam serdecznie z Krakowa. MKasia
OdpowiedzUsuńBardzo milo odkryc ze ktos zauwazyl brak mojego blogowania. Dziekuje za zainteresowanie sie tym faktem.
OdpowiedzUsuńTak, nie bede juz prowadzic tamtego bloga a czy chwilowo czy na stale tego nie wiem.
Na tym tez bede umieszczac tylko rzadkie wpisy. Glownym powodem jest to ze nie mam o czym pisac, czyms interesujacym, czyms wspolnym dla reszty blogowiczow i mnie.
Serdecznie pozdrawiam MKasiu.
Wspaniały. 😍 Może to dlatego, że od córki, a może dlatego, że jesteś cierpliwa i masz rękę do roślin?
OdpowiedzUsuńSerdecznie pozdrawiam i życzę pięknej wiosny.🤗🫶
Dziekuje MaB - pielegnowalam ja scisle wedlug instrukcji a ta kazala po przekwitnieciu przyciac stare lodygi. Obecnie ma wiecej kwiatow i wiele pekow szykujacych sie do rozkwitniecia.
OdpowiedzUsuńNie, nie mam reki do roslin, ta orchidea sumiennie sie zajmowalam gdyz dostalam od corki wiec potraktowalam bardzo od serca.
Tobie tez zycze milej i pieknej wiosny.
Wspaniale i cieszę się ogromnie. Bardzo już czekamy na wiosnę, ale na przedmieściach Chicago dziś i jutro padać ma śnieg. Dopiero w połowie tygodnia zapowiadane jest ocieplenie. Wszyscy już chyba czekają aż się zazieleni.
UsuńNa Florydzie teraz piękna pogoda, prawda?
Czytam i ogladam ta nadal zimowa aure na polnocy kraju a w duzej czesci dlatego ze moj syn mieszka pod Bostonem wiec mnie interesuje.
UsuńU mnie chyba sa resztki umiarkowanej pogody, tej lagodnej niby zimowej. Kazdy dzien cieplejszy, kazdy powyzej 80F. Najgorsze ze nadchodzi sezon huraganowy ktory nie wiadomo co przyniesie. Zeszly rok byl dobry bo nie mielismy ani jednego.
Bardzo tesknie za klimatem jaki mialam w Arkansas a on mial przecudne wiosny.
Zycze ocieplenia i zazielenienia.
Powoli się zieleni. Pojawiły się już pierwsze kwiaty w ogrodzie. Dużo jednak później niż w Polsce. Może dzięku temu bez problemu zakwitną i wydadzą plony drzewa owocowe? Trzeba być dobrej myśli. Obcując z naturą widzimy jakiś większy zamulysł i sens.
UsuńPięknego Wielkiego Tygodnia! Zdrowia, pogody ducha i przyjemnych rodzinnych spotkań.🤗🫶🐑🐣🌷🪺
UsuńNasze Swieta beda bardzo ciche i skromne, corka z mezem i ja, natomiast zaraz po Wielkanocy przyjezdza do nas moj syn mieszkajacy w Bostonie jako ze nadchodza ich urodziny - sa bliznietami. Z tej okazji tez nic wielkiego nie bedziemy robic raczej cieszac sie z wizyty, z faktu ze spedzimy 2 tygodnie z nim.
UsuńOn, jesli plany pojda dobrze, byc moze przeprowadzi sie tutaj na stale wiec czesc czasu spedzimy na ogladaniu kondominiow bo moze zechce kupic albo apartamentow.
Dziekuje za zyczenia i wzajemnie zycze bardzo udanych, zdrowych i radosnych Swiat, lacznie z mila pogoda.
Uroczy kwiat. Niech wnosi radość we wnętrze Twojego domu!
OdpowiedzUsuńDzien dobry Karolino!
OdpowiedzUsuńCieszy mnie bardzo a obecnie ma jeszcze wiecej kwiatow i pakow szykujach sie do rozwiniecia.
Orchidee sa ladnymi kwiatami, szkoda tylko ze kwitna raz w roku, przynajmniej moja tak ma.
O rety! A ja tak zaglądam na drugi blog i zaglądam. Trochę się zaczęłam martwić, czy wszystko u Pani w porządku. Cieszę się, że Pani pisze ☺️ Kasia
OdpowiedzUsuńDziekuje Kasiu - wszystko u mnie dobrze a takze bardzo mi przyjemnie slyszec ze interesujesz sie moja blogowa cosza.
OdpowiedzUsuńNie moge obiecac dalszego blogowania jako ze zaprzestalam nie majac o czym pisac, czy to na tym innym blogu czy na tym. Tak spokojne i monotonne zycie prowadze ze nic sie u mnie nie dzieje wiec zamilklam nie chcac ani zanudzac ani pisac o glupstwach.
Serdecznie pozdrawiam Cie.
Kwiatek cudowny. Taki trochę nieśmiały się wydaje, ale jest pełen blasku.
OdpowiedzUsuńDziekuje za wizyte.
OdpowiedzUsuńObecnie orchidea wyglada inaczej - pelniej i bogato bo rozwinela wiecej kwiatow majac ich teraz 13. Znowu sie pochwale mowiac ze wyglada cudownie a poza tym nie moge sie nadziwic ze tak dobrze sie nia opiekowalam iz nagrodzila mnie swym wygladem.